Zobacztakże
Zima jest szczególnie trudnym okresem w egzystencji zwierząt. Silne mrozy i obfite opady śniegu powodują, że zagrożenie to drastycznie wzrasta. Pamiętajmy, zwierzęta nie dysponują piecykami, zimowym obuwiem czy ciepłymi kurtkami, dlatego podczas gwałtownych spadków temperatury warto zadbać o naszych czworonożnych i skrzydlatych przyjaciół.
Dla zwierząt zima to okres walki o przetrwanie. Cześć zwierząt emigruje, uciekając przed głodem i chłodem, inne zapadają w sen zimowy lub hibernację, do minimum ograniczając swoją aktywność. Są wreszcie takie, które pozostają aktywne, chociaż drastycznie zmieniają dietę lub tryb życia. Dzikie zwierzęta mają swoje naturalne sposoby przetrwania tego trudnego okresu, a zwierzęta domowe? Nie do końca. Fakt, ich sierść zimą staje się grubsza i gęstsza, zmniejszają aktywność fizyczną i szukają zacisznych miejsc, gdzie nie będzie wiało i padało.
Jednak, jak sama nazwa wskazuje zwierzęta domowe, żyjące w naszym otoczeniu, tak jak i my w niskich temperaturach wymagają specjalnego traktowania. A nie wszystkim zwierzętom dane jest wygrzewać się w cieple naszych domostw.
„Ogrzej zwierzęta zimą”
Z takim apelem zwraca się Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, które co roku ratuje setki zwierząt od śmierci z powodu przemarznięcia organizmu lub wygłodzenia. Jak sprawić, by tych interwencji było jak najmniej? Zdaniem TOZ-u wystarczy trzymać się kilku prostych wskazówek. W przypadków zwierząt trzymanych na podwórkach należy sprawdzić między innymi stan budy dla psa i odpowiednio ją przygotować. Zwierzęta przebywające w niskich temperaturach potrzebują dodatkowych porcji jedzenia, aby utrzymać stałą temperaturę ciała. Najlepiej, aby jedzenie było wysoko energetyczne i zawierało dużo białka. TOZ zwraca uwagę, że brak ruchu u psa to podstawowy czynnik wychłodzenia organizmu – dlatego należy zwolnić zwierzę z łańcucha podczas silnych mrozów i zapewnić mu większą dawkę aktywności.
Należy też pamiętać o kotach wolno bytujących w miastach, które są naturalnym sprzymierzeńcem człowieka w walce z gryzoniami. Możemy im pomóc, robiąc proste budki. – Najlepszym materiałem są kartony obłożone zawiązanym workiem na śmieci. W tak przygotowanym kartonie wystarczy wyciąć dziurę i włożyć do środka trochę słomy – tłumaczy Anna Wypych, szefowa ośrodka Koteria. Mówi się, że koty są niezależne i chodzą własnymi ścieżkami, a ścieżki te często prowadzą do naszych piwnic. Dlatego dobrym pomysłem może być np. wykorzystanie starego koca i urządzenie np. w blokowej piwnicy legowiska dla jakiegoś kota. Jednak tu pojawia się problem, niektóre spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe zamykają okienka w piwnicach tak, żeby zwierzęta nie mogły wchodzić do budynków. Tymczasem to właśnie w piwnicach koty znajdują często schronienie w zimowe noce.
Zwróćmy też uwagę na koty, które podczas chłodów lubią się ogrzewać w pobliżu ciepłych samochodów i często zasypiają na ciepłym silniku lub w okolicach kół. Dlatego przed odpaleniem auta należy obejrzeć go z każdej strony i postukać w maskę, aby wypłoszyć ogrzewające się zwierzę.
Nie zapominajmy o naszych skrzydlatych przyjaciołach. Mieszkańcy miast powinni przypomnieć sobie, że mają za oknami parapety, na których można ustawić karmniki dla wróbelków i sikorek. Ptaki z gatunków migrujących nie są przystosowane do szukania pokarmu pod śniegiem i mogą sobie z tym zupełnie nie radzić. Dlatego bardzo ważne jest, by nie karmić ptaków cały rok, a tylko wtedy gdy jest mróz, a ziemię pokrywa gruba warstwa śniegu. „Szczególnie niewielkie ptaki, np. sikorki, nie mają siły wykopywać pokarmu spod śniegu. Warto wtedy podawać im w karmnikach ziarno, bo w wielu przypadkach może uratować im życie.” – powiedziała w wywiadzie dla Ekologia.pl Magda Zadrąg z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
Schroniska apelują o pomoc!
Zwróćmy też uwagę na zwierzęta pozostające w schroniskach. Pracownicy schronisk dla zwierząt proszą o pomoc – czekają na koce, pledy do ocieplenia bud, grzejniki i karmę. Azyle w Celestynowie i Józefowie proponują nietypową formę adopcji i stworzenie tzw. domów tymczasowych. Adopcja polega na tym, że zwierzaka można przygarną na kilka dni lub tygodni. Zdaniem pracowników schronisk jest to rozwiązanie, które ma pomóc przetrwać zwierzętom, szczególnie tym krótkowłosym, najwyższe spadki temperatury –podaje „Rzeczpospolita”.
I na koniec TOZ zwraca uwagę, że zapewnienie opieki nad bezdomnymi zwierzętami należy do zadań własnych gminy – o ile spotkamy potrzebującego podczas mrozu psa lub kota pamiętajmy o telefonie do właściwego urzędu. Sygnały można także zgłaszać do straży dla zwierząt (22 353 50 60) czy Animal Rescue (602 737 715)
Dla zwierząt zima to okres walki o przetrwanie. Cześć zwierząt emigruje, uciekając przed głodem i chłodem, inne zapadają w sen zimowy lub hibernację, do minimum ograniczając swoją aktywność. Są wreszcie takie, które pozostają aktywne, chociaż drastycznie zmieniają dietę lub tryb życia. Dzikie zwierzęta mają swoje naturalne sposoby przetrwania tego trudnego okresu, a zwierzęta domowe? Nie do końca. Fakt, ich sierść zimą staje się grubsza i gęstsza, zmniejszają aktywność fizyczną i szukają zacisznych miejsc, gdzie nie będzie wiało i padało.
Jednak, jak sama nazwa wskazuje zwierzęta domowe, żyjące w naszym otoczeniu, tak jak i my w niskich temperaturach wymagają specjalnego traktowania. A nie wszystkim zwierzętom dane jest wygrzewać się w cieple naszych domostw.
„Ogrzej zwierzęta zimą”
Z takim apelem zwraca się Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, które co roku ratuje setki zwierząt od śmierci z powodu przemarznięcia organizmu lub wygłodzenia. Jak sprawić, by tych interwencji było jak najmniej? Zdaniem TOZ-u wystarczy trzymać się kilku prostych wskazówek. W przypadków zwierząt trzymanych na podwórkach należy sprawdzić między innymi stan budy dla psa i odpowiednio ją przygotować. Zwierzęta przebywające w niskich temperaturach potrzebują dodatkowych porcji jedzenia, aby utrzymać stałą temperaturę ciała. Najlepiej, aby jedzenie było wysoko energetyczne i zawierało dużo białka. TOZ zwraca uwagę, że brak ruchu u psa to podstawowy czynnik wychłodzenia organizmu – dlatego należy zwolnić zwierzę z łańcucha podczas silnych mrozów i zapewnić mu większą dawkę aktywności.
Należy też pamiętać o kotach wolno bytujących w miastach, które są naturalnym sprzymierzeńcem człowieka w walce z gryzoniami. Możemy im pomóc, robiąc proste budki. – Najlepszym materiałem są kartony obłożone zawiązanym workiem na śmieci. W tak przygotowanym kartonie wystarczy wyciąć dziurę i włożyć do środka trochę słomy – tłumaczy Anna Wypych, szefowa ośrodka Koteria. Mówi się, że koty są niezależne i chodzą własnymi ścieżkami, a ścieżki te często prowadzą do naszych piwnic. Dlatego dobrym pomysłem może być np. wykorzystanie starego koca i urządzenie np. w blokowej piwnicy legowiska dla jakiegoś kota. Jednak tu pojawia się problem, niektóre spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe zamykają okienka w piwnicach tak, żeby zwierzęta nie mogły wchodzić do budynków. Tymczasem to właśnie w piwnicach koty znajdują często schronienie w zimowe noce.
Zwróćmy też uwagę na koty, które podczas chłodów lubią się ogrzewać w pobliżu ciepłych samochodów i często zasypiają na ciepłym silniku lub w okolicach kół. Dlatego przed odpaleniem auta należy obejrzeć go z każdej strony i postukać w maskę, aby wypłoszyć ogrzewające się zwierzę.
Nie zapominajmy o naszych skrzydlatych przyjaciołach. Mieszkańcy miast powinni przypomnieć sobie, że mają za oknami parapety, na których można ustawić karmniki dla wróbelków i sikorek. Ptaki z gatunków migrujących nie są przystosowane do szukania pokarmu pod śniegiem i mogą sobie z tym zupełnie nie radzić. Dlatego bardzo ważne jest, by nie karmić ptaków cały rok, a tylko wtedy gdy jest mróz, a ziemię pokrywa gruba warstwa śniegu. „Szczególnie niewielkie ptaki, np. sikorki, nie mają siły wykopywać pokarmu spod śniegu. Warto wtedy podawać im w karmnikach ziarno, bo w wielu przypadkach może uratować im życie.” – powiedziała w wywiadzie dla Ekologia.pl Magda Zadrąg z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
Schroniska apelują o pomoc!
Zwróćmy też uwagę na zwierzęta pozostające w schroniskach. Pracownicy schronisk dla zwierząt proszą o pomoc – czekają na koce, pledy do ocieplenia bud, grzejniki i karmę. Azyle w Celestynowie i Józefowie proponują nietypową formę adopcji i stworzenie tzw. domów tymczasowych. Adopcja polega na tym, że zwierzaka można przygarną na kilka dni lub tygodni. Zdaniem pracowników schronisk jest to rozwiązanie, które ma pomóc przetrwać zwierzętom, szczególnie tym krótkowłosym, najwyższe spadki temperatury –podaje „Rzeczpospolita”.
I na koniec TOZ zwraca uwagę, że zapewnienie opieki nad bezdomnymi zwierzętami należy do zadań własnych gminy – o ile spotkamy potrzebującego podczas mrozu psa lub kota pamiętajmy o telefonie do właściwego urzędu. Sygnały można także zgłaszać do straży dla zwierząt (22 353 50 60) czy Animal Rescue (602 737 715)
Ekologa.pl
Moim zdaniem
Czy spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe powinny zezwolić na otwieranie okien w piwnicach?








