ekologia.pl
Po co nam drzewa w mieście?

Udomowić zebrę lub hipopotama

Udostępnij
Gazele – żaden inny gatunek ssaka nie stwarzał osiadłym ludom tylu okazji do udomowienia, lecz ani jeden nie przedstawiciel tego gatunku nie poddał się domestykacji (fot. MorgueFile)
Czy proces wydobycia gazu łupkowego jest bezpieczny dla otoczenia?
Tak
Nie
Nie wiem
Głosuj
Mało kto zastanawia się dziś nad pochodzeniem zwierząt domowych. A już zaledwie garstka wie, z jakich obszarów globu pochodzą przodkowie obecnych zwierząt domowych, i że większość z nich została udomowiona w Eurazji. Dlaczego w Europie i Azji udomowiono trzynaście gatunków dużych ssaków roślinożernych, gdy tymczasem w obu Amerykach zaledwie jeden, a w Afryce czy Australii nie udało się udomowić żadnego gatunku?

Rok 1492 był pod wieloma względami przełomowym. Nastąpiło bowiem spotkanie rozwiniętych społeczeństw Starego Świata ze społecznościami obu Ameryk. Jared Diamond w niezwykle ciekawej książce „Strzelby, zarazki, maszyny. Losy ludzkich społeczeństw” wyjaśnia, dlaczego na różnych kontynentach świata procesy cywilizacyjne – rozwój rolnictwa, udomowienie zwierząt, wynalazczość itd. – przebiegały w tak różnym tempie, że w chwili kiedy hiszpańscy konkwistadorzy dotarli do wybrzeży Ameryki nastąpiło zderzenie jakże odmiennych pod względem zaawansowania cywilizacyjnego kultur. Wbrew różnym rasistowskim poglądom, zjawisko różnego tempa rozwoju cywilizacyjnego nie miało nic wspólnego z wyższością czy odmiennością Europejczyków i Afrykanów, Australijczyków i rdzennych mieszkańców Ameryki. Był to zbieg różnych geograficznych i biogeograficznych przypadków – różnica w wielkości kontynentów, ułożenia ich osi, obecność barier geograficznych, występujących na danym kontynencie warunków klimatycznych, zestaw naturalnie występujących gatunków roślin i zwierząt nadających się do udomowienia. Wbrew pozorom niejednorodność oraz rozczłonkowanie kulturowe i polityczne Europy sprzyjały rozwojowi rolnictwa i wynalazczości, w przeciwieństwie do jednorodnych obszarów południowej Afryki i innych kontynentów.


Skupimy się teraz głównie na procesach udomawiania zwierząt, choć jest to zaledwie wycinek książkowego wywodu. Zwierzęta domowe przez tysiąclecia dostarczały hodowcom mięsa, mleka i jego przetworów, skór, wełny, nawozu, a także jaj i piór. Umożliwiały transport lądowy, stanowiły przewagę w działaniach wojskowych. Psy, jako jedyne z udomowionych zwierząt, używano do polowania i stróżowania. Udomawiane zwierzęta były jednocześnie źródłem wielu zarazków, które zapoczątkowywały wielkie epidemie wśród ludzi i uśmiercały nieodpornych przedstawicieli gatunku Homo sapiens.
Zwierzęta społeczne, jak owce, są wprost stworzone do pasterstwa: wykazują względem siebie tolerancję i instynktownie podążają za przywódcą stada (fot. Monika Romańska)

Najstarszym udomowionym zwierzęciem jest pies – pierwsze świadectwa udomowienia tego gatunku pochodzą z okresu 10 tys. lat p.n.e. z południowo-zachodniej Azji, Chin, Ameryki Północnej. 8 tys. lat p.n.e. udomowiono owce, kozy, świnie, nieco później (6 tys. lat p.n.e.) krowy, 4 tys. lat p.n.e. konie, osły, bawoły azjatyckie, a 2,5 tys. lat p.n.e. wielbłądy. Niektóre gatunki ulegały udomowieniu niezależnie, równolegle w kilku obszarach świata, np. pies, świnia czy bydło.

Jak zauważa Jared Diamond, wszystkie udomowione zwierzęta są do siebie pod jednym względem podobne – nie posiadają cech, które wykluczałyby je z grupy zwierząt potencjalnie do udomowienia zdatnych. Nie udomowiono bowiem zwierząt na pozór idealnych do tego – zebry czy pekari. Dlaczego?
Komentarze(1)Dodaj komantarz+