Na nowopowstałej pustyni można spotkać statki - nawet kilkadziesiąt kilometrów od dzisiejszego brzegu. Fot. Staecker/ Wikipedia CC
Zobacztakże
Jezioro Aralskie było niegdyś czwartym co do wielkości jeziorem świata. Od lat 60. XX wieku jego powierzchnia zmalała o około 90%, a poziom wody obniżył się kilkanaście metrów. O tym, jak uratować Morze Aralskie opowiada założyciel Fundacji Aral-Progress – Karol Mieczkin.
Joanna Szubierajska: Jezioro Aralskie nazywane jest miejscem jednej z największych katastrof ekologicznych na świecie. Dlaczego?
Karl Metchkin: Niegdyś czwarte co do wielkości jezioro świata, do dnia dzisiejszego utraciło około 90 proc. swojej pierwotnej powierzchni. Rozmiary Jeziora (przez które zostało nazwane Morzem) jak i położenie w sercu kontynentu, nadają mu znaczenie dla klimatu globalnego. Katastrofa Aralska jest modelowym przykładem destrukcyjnej siły człowieka, który nie zważając, lub bagatelizując konsekwencje, poprzez niszczenie własnego środowiska, sam doprowadza się do zagłady.
Jaka jest przyczyna wyschnięcia Jeziora Aralskiego?
Przyczyn jest wiele, jednak początku serii zaniedbań należy się dopatrywać w decyzjach politycznych, podejmowanych w latach 50-tych i 60-tych ubiegłego stulecia. Jako obszar bezodpływowy, basen Morza Aralskiego, jest wyjątkowo podatny na wszelkiego typu ingerencje.
Jedną z najpoważniejszych, była budowa kanału Kara-Kumskiego, nawadniającego znaczne obszary pustyń Turkmenistanu. Dołączając do tego intensywną rozbudowę sieci irygacyjnej w Azji Centralnej, jak i niedbałe jej wykonanie, powodujące marnotrawienie znacznej ilości wody, mamy rezultat, jaki można dziś obserwować.
Władze radzieckie ewidentnie bagatelizowały sprawę tempa wysychania jeziora i zagrożenia jakie za sobą niesie. Jakie konsekwencje wiążą się z wysychaniem Jeziora Aralskiego?
Władze radzieckie uważały Morze Aralskie za „geologiczną pomyłkę”, dlatego nie zwracały uwagi na jego wysychanie. Konsekwencji
Władze radzieckie uważały Morze Aralskie za „geologiczną pomyłkę”, dlatego nie zwracały uwagi na jego wysychanie.
jest wiele. Od upadku rybołówstwa i spadku wydajności rolnictwa, poprzez pogorszenie warunków zdrowotnych i bytowych lokalnych społeczności, do wzrostu amplitudy temperatur i pustynnienia. To jeszcze nie wszystko, a każdy z przykładów można by omawiać godzinami... W skrócie można podsumować, że Katastrofa Aralska, poprzez naruszenie równowagi, obrazuje związek człowieka ze środowiskiem jak i powiązania ekonomiczno-społeczne.
Dlatego w czerwcu 2011 roku została powołana do życia fundacja Aral-Progress.
Od lat interesuję się tematyką Morza Aralskiego i idea jego odbudowy, zrodziła się już dość dawno. Najpierw dowiadywałem się o istniejących projektach i kontaktowałem się z instytucjami lokalnymi w Azji Centralnej, jednak aktualne działania zakładały przede wszystkim walkę z konsekwencjami, lub tylko częściową odbudowę Morza. Zarówno potrzeba działania, jak i wiara w słuszność projektu sprawiły, że powstała Fundacja Aral-Progress. Naszym głównym zadaniem jest teraz realizacja Koncepcji Odbudowy Morza Aralskiego.
Mała organizacja ekologiczna chce uratować od zagłady jedno z największych jezior na świecie. Na czym polega Koncepcja Odbudowy Morza Aralskiego?
Na podstawie Koncepcji Odbudowy zostanie sporządzony projekt budowlany, który wymaga ogromnej wiedzy hydrotechnicznej. Sama Koncepcja jest szkicem, wskazującym główne kierunki działania i obszary wymagające szczególnej uwagi. Została ona podzielona na cztery etapy. Poszczególne etapy są niezależne, jednak ich realizacja w kolejności, zapewni optymalne wykorzystanie zasobów wodnych.

Na plan ratowania Jeziora Aralskiego potrzebujecie niebagatelnej sumy 50 miliardów dolarów. Jak zamierzacie zdobyć tak dużą sumę pieniędzy?
Projekt na taką skalę wymaga zaangażowania globalnego. Pomóc może każdy i to nie tylko poprzez wsparcie finansowe. Liczy się również poparcie społeczne, dzięki któremu uda się pozyskać darczyńców większego formatu i zapewnić pozycję przy stole negocjacyjnym. Warto też wspomnieć, że wymieniana kwota, to jedynie wstępne szacunki, przez co może być zawyżona. Poza tym, będzie ona rozłożona na kilkanaście lat realizacji projektu.
Z jakim odzewem spotkała się Wasza akcja. Na czyje wsparcie możecie liczyć?
Działamy od niedawna i w wielu wypadkach oczekujemy na przedstawienie stanowiska poszczególnych instytucji. Koncepcja była
Pieniądze z Banku Światowego jak i ONZ, rozmyły się na szczeblach administracji krajów Azji Centralnej. Również świadomość społeczna problemu jest bardzo niska – mało kto słyszał o Morzu Aralskim
przedstawiona m.in. przedstawicielom Kazachskiej Agencji Ekologii Stosowanej, Akademii Nauk Kazachstanu i EC IFAS działającemu pod egidą ONZ. Projekt spotkał się z dużym zainteresowaniem i wolą wsparcia, gdy projekt budowlany będzie gotowy. Natomiast wolę sporządzenia projektu budowlanego wyraził moskiewski Instytut Hydroprojekt, mający ogromne doświadczenie w podobnych przedsięwzięciach. Pozyskujemy również coraz większe poparcie społeczne
Wiele organizacji międzynarodowych stara się obecnie ratować Morze Aralskie. Zaangażowany jest m.in. Bank Światowy i ONZ. W Aralsku otworzono nawet biuro United Nations Development Program. Mimo olbrzymiego zaangażowania, ludzie nie wierzą, że Morze kiedyś wróci.
Niestety, smutna prawda jest taka, że pieniądze zarówno z Banku Światowego jak i ONZ, rozmyły się na szczeblach administracji krajów Azji Centralnej. Również świadomość społeczna problemu jest bardzo niska – mało kto słyszał o Morzu Aralskim. Mam nadzieję, że jako instytucji z zewnątrz, uda nam się odbudować zaufanie do projektu i rozpropagować go w stopniu pozwalającym na swobodną realizację. Na zakończenie gorąco zachęcam wszystkich do odwiedzenia naszej strony internetowej www.aral-progress.com oraz naszego profilu na Facebooku.
Dziękuję za rozmowę

Karol Mieczkin, prezes fundacji Aral-Progress
Joanna Szubierajska: Jezioro Aralskie nazywane jest miejscem jednej z największych katastrof ekologicznych na świecie. Dlaczego?
Karl Metchkin: Niegdyś czwarte co do wielkości jezioro świata, do dnia dzisiejszego utraciło około 90 proc. swojej pierwotnej powierzchni. Rozmiary Jeziora (przez które zostało nazwane Morzem) jak i położenie w sercu kontynentu, nadają mu znaczenie dla klimatu globalnego. Katastrofa Aralska jest modelowym przykładem destrukcyjnej siły człowieka, który nie zważając, lub bagatelizując konsekwencje, poprzez niszczenie własnego środowiska, sam doprowadza się do zagłady.
Jaka jest przyczyna wyschnięcia Jeziora Aralskiego?
Przyczyn jest wiele, jednak początku serii zaniedbań należy się dopatrywać w decyzjach politycznych, podejmowanych w latach 50-tych i 60-tych ubiegłego stulecia. Jako obszar bezodpływowy, basen Morza Aralskiego, jest wyjątkowo podatny na wszelkiego typu ingerencje.
Jedną z najpoważniejszych, była budowa kanału Kara-Kumskiego, nawadniającego znaczne obszary pustyń Turkmenistanu. Dołączając do tego intensywną rozbudowę sieci irygacyjnej w Azji Centralnej, jak i niedbałe jej wykonanie, powodujące marnotrawienie znacznej ilości wody, mamy rezultat, jaki można dziś obserwować.
Władze radzieckie ewidentnie bagatelizowały sprawę tempa wysychania jeziora i zagrożenia jakie za sobą niesie. Jakie konsekwencje wiążą się z wysychaniem Jeziora Aralskiego?
Władze radzieckie uważały Morze Aralskie za „geologiczną pomyłkę”, dlatego nie zwracały uwagi na jego wysychanie. Konsekwencji
Władze radzieckie uważały Morze Aralskie za „geologiczną pomyłkę”, dlatego nie zwracały uwagi na jego wysychanie.
Dlatego w czerwcu 2011 roku została powołana do życia fundacja Aral-Progress.
Od lat interesuję się tematyką Morza Aralskiego i idea jego odbudowy, zrodziła się już dość dawno. Najpierw dowiadywałem się o istniejących projektach i kontaktowałem się z instytucjami lokalnymi w Azji Centralnej, jednak aktualne działania zakładały przede wszystkim walkę z konsekwencjami, lub tylko częściową odbudowę Morza. Zarówno potrzeba działania, jak i wiara w słuszność projektu sprawiły, że powstała Fundacja Aral-Progress. Naszym głównym zadaniem jest teraz realizacja Koncepcji Odbudowy Morza Aralskiego.
Mała organizacja ekologiczna chce uratować od zagłady jedno z największych jezior na świecie. Na czym polega Koncepcja Odbudowy Morza Aralskiego?
Na podstawie Koncepcji Odbudowy zostanie sporządzony projekt budowlany, który wymaga ogromnej wiedzy hydrotechnicznej. Sama Koncepcja jest szkicem, wskazującym główne kierunki działania i obszary wymagające szczególnej uwagi. Została ona podzielona na cztery etapy. Poszczególne etapy są niezależne, jednak ich realizacja w kolejności, zapewni optymalne wykorzystanie zasobów wodnych.

Faza I: Budowa Aralskich Kanałów Wsparcia, Faza II: Redukcja systemu wodnego basenu Morza Aralskiego, Faza III: Modernizacja sieci irygacyjnej, Faza IV: Budowa Głównego Kanału Turkmeńskiego (pierwotny projekt)
Na plan ratowania Jeziora Aralskiego potrzebujecie niebagatelnej sumy 50 miliardów dolarów. Jak zamierzacie zdobyć tak dużą sumę pieniędzy?
Projekt na taką skalę wymaga zaangażowania globalnego. Pomóc może każdy i to nie tylko poprzez wsparcie finansowe. Liczy się również poparcie społeczne, dzięki któremu uda się pozyskać darczyńców większego formatu i zapewnić pozycję przy stole negocjacyjnym. Warto też wspomnieć, że wymieniana kwota, to jedynie wstępne szacunki, przez co może być zawyżona. Poza tym, będzie ona rozłożona na kilkanaście lat realizacji projektu.
Z jakim odzewem spotkała się Wasza akcja. Na czyje wsparcie możecie liczyć?
Działamy od niedawna i w wielu wypadkach oczekujemy na przedstawienie stanowiska poszczególnych instytucji. Koncepcja była
Pieniądze z Banku Światowego jak i ONZ, rozmyły się na szczeblach administracji krajów Azji Centralnej. Również świadomość społeczna problemu jest bardzo niska – mało kto słyszał o Morzu Aralskim
Wiele organizacji międzynarodowych stara się obecnie ratować Morze Aralskie. Zaangażowany jest m.in. Bank Światowy i ONZ. W Aralsku otworzono nawet biuro United Nations Development Program. Mimo olbrzymiego zaangażowania, ludzie nie wierzą, że Morze kiedyś wróci.
Niestety, smutna prawda jest taka, że pieniądze zarówno z Banku Światowego jak i ONZ, rozmyły się na szczeblach administracji krajów Azji Centralnej. Również świadomość społeczna problemu jest bardzo niska – mało kto słyszał o Morzu Aralskim. Mam nadzieję, że jako instytucji z zewnątrz, uda nam się odbudować zaufanie do projektu i rozpropagować go w stopniu pozwalającym na swobodną realizację. Na zakończenie gorąco zachęcam wszystkich do odwiedzenia naszej strony internetowej www.aral-progress.com oraz naszego profilu na Facebooku.
Dziękuję za rozmowę
Joanna Szubierajska, Ekologia.pl

Karol Mieczkin, prezes fundacji Aral-Progress








