ekologia.pl
Dogoterapia w polsce

Marcin Libicki o Gazociągu Północnym - wywiad Ekologia.pl

Udostępnij
Marcin Libicki
Zgodziłbyś/abyś się by w pobliżu twojego miejsca zamieszkania powstała elektrownia atomowa?
Tak
Nie
Nie wiem
Głosuj
O obecnej sytuacji Gazociągu Północnego, zagrożeniach jakie niesie dla środowiska Bałtyku oraz możliwych perspektywach powstrzymania budowy, z Marcinem Libickim rozmawia Piotr Moranowski:

Przyjęcie przez Parlament Europejski krytycznej wobec gazociągu rezolucji było niewątpliwym sukcesem. Jak to się stało, że jednak doszło do realizacji inwestycji i że budowa trwa?


- Gazprom, jako fundator Gazociągu Północnego, który jest państwową spółką, prowadzi wspólną politykę z rządem. To jest polityka niezwykle sprytna. Dlatego, że stopniowo rząd rosyjski w sprawie Nord Streamu, razem z Gazpromem, wciągał w grono beneficjentów państwa, instytucje i osoby. Przypomnę - zaczęło się od tego, że Gerhard Schröder po ustąpieniu ze stanowiska kanclerza, zajął prominentne stanowisko w Gazpromie… Dodam - polityk, mający ogromne wpływy w Niemczech. Został on, w politycznym sensie, przekupiony. Bo jego interesem stał się teraz sukces Nord Streamu, a więc i interesem jego popleczników w Niemczech. Schröder dwa razy przyjeżdżał w czasie przygotowywania raportu tylko w tej sprawie, raz do Brukseli, raz na sesję w Strassburgu. Tak więc Schröder był osobiście zainteresowany sukcesem budowy gazociągu.

Na udziałowców całej imprezy zostały wciągnięte firmy holenderskie, francuskie, niemieckie. Słyszałem też, że angielskie. To znaczy, że już tam kupiono sobie sojuszników.
Kto jeszcze poparł budowę gazociągu?

- Gigantyczne zamówienia związane z tym gazociągiem zostały skierowane do firm zachodnich. Włochy mają, za jakieś gigantyczne kwoty, dostarczyć rury. Czyli już przemysł włoski, a za tym związki zawodowe, partie polityczne oraz rząd włoski są zainteresowane całym przedsięwzięciem. Podobne zamówienia zostały skierowane do różnych instytucji w innych państwach.

Czyli Gazprom rozpoczął akcję mającą na celu zapewnienie poparcia Państw Unijnych dla rurociągu? 

- Zaczęto finansować różne przedsięwzięcia ekologiczne, z tego co wiem - w Danii i w Szwecji. Wciągnięto też do władz Nord Streamu, byłego socjaldemokratycznego premiera Finlandii, Paavo Lipponena. Teraz dowiadujemy się z mediów polskich, że Gazprom funduje stypendia dla młodzieży w Polsce. Czyli to jest bardzo rozbudowana akcja wciągnięcia, jak powiedziałem, w krąg beneficjentów bardzo wielu osób, instytucji, partii politycznych, i oczywiście grup finansowych.
Gazociąg Północny
Realizowany przez rosyjsko-niemiecką spółkę Nord Stream projekt gazociągu, układany na dnie Bałtyku z pominięciem terytorium Polski, ma tłoczyć rosyjski gaz do Niemiec. Choć budowa gazociągu trwa, projekt wciąż wzbudza wiele kontrowersji. Problem dotyczy zarówno politycznych celów Rosji, jakim niewątpliwie ma służyć, skutków ekonomicznych, jak i przede wszystkim zagrożeń ekologicznych, jakie budowa gazociągu niesie dla środowiska Morza Bałtyckiego.

Marcin Libicki - Poseł do Parlamentu Europejskiego i przewodniczący Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego w latach 2004-2009, w odpowiedzi na alarmujące petycje, jakie z Polski i Litwy wpłynęły do komisji, opracował krytyczny wobec budowy gazociągu raport znany dziś pod nazwą Raportu Libickiego. Raport ten stał się podstawą rezolucji przyjętej blisko jednogłośnie przez Parlament Europejski w lipcu 2008 r. Rezolucja, jako protest wobec budowy gazociągu, jest narzędziem politycznym dla państw członkowskich Unii Europejskiej przeciwnych tej inwestycji, a jej zalecenia powinny być wykonane przez odpowiednie instytucje unijne. Rezolucja wraz z bogatym zbiorem dokumentów dotyczących sprawy Gazociągu Północnego została wydana w formie książkowej jako Raport Marcina Libickiego. Biała Księga. Parlament Europejski a sprawa Gazociągu Północnego.

Jaki jest, wobec tak silnych działań, los raportu, który skierował Pan do Parlamentu Europejskiego?

 - Parlament poparł wniosek. Mniej więcej 90% głosujących było za, 10% przeciw. Podejście było bardzo rzetelne. Parlament Europejski nie mógł po prostu tego nie uchwalić, widząc wszystkie zagrożenia ekologiczne, zagrożenia konsumenckie i polityczne, o których ten raport mówił. Natomiast już na etapie decyzji politycznych, pozaparlamentarnych, cała sprawa poszła zupełnie inaczej.
 
Skoro Parlament poparł wniosek, kto zatem zawiódł?

- Komisja Europejska. Bardzo żałowałem, że KE, która w tym wypadku nie powinna być zaangażowana w te drobne jarmarczne interesy, na które poszły firmy w krajach Zachodu. KE powinna być bezstronna, powinna uznać, że to jest dla niej właśnie idealne narzędzie. Tak się nie stało. Cała moja nadzieja dzisiaj w aktywności Jerzego Buzka.

Czy poszczególne kraje, których bezpośrednio mogą dotknąć skutki budowy gazociągu, powinny bardziej się zająć tą sprawą poprzez własną dyplomację, a nie za pośrednictwem władz unijnych?

- Oczywiście, że powinny się zaangażować. Czy bardziej niż to robią? Nie potrafię odpowiedzieć. Jeżeli powiem, że się nie zaangażowały, to może się nagle dowiem, że dyplomatycznymi kanałami były prowadzone jakieś wielkie akcje. Państwa mogą dyskretnie, kanałami dyplomatycznymi osiągnąć czasami znacznie więcej, niż ujawniając swoje postępowanie. Tak więc nie mogę postawić zarzutu poszczególnym rządom czy poszczególnym ministrom, że nic nie zrobili.

Kto więc zawinił?

- Powiem jeszcze raz, stawiam ten zarzut centralnym władzom Unii Europejskiej, Komisji i do niedawna Parlamentowi Europejskiemu, ponieważ to są instytucje, które tylko jawnie działając mogą coś osiągnąć. Natomiast instytucje unijne nie mają żadnych narzędzi, szczególnie wobec państw pozaunijnych, jak Rosja. Natomiast w stosunku do Niemiec mają narzędzia unijne, jakie są, powiedzmy, w tym klubie przyjaciół, jakim jest Unia Europejska. Tylko że tutaj skutek można osiągnąć jedynie działając jawnie, odwołując się do opinii publicznej, wskazując np. na to, że lekceważenie Parlamentu Europejskiego oznacza, że ten parlament byłby atrapą. Bardzo liczę, że Jerzy Buzek pokaże nam, że Parlament Europejski atrapą nie jest.
Oceń:bardzo dobreDrukujPrześlij znajomemu
Komentarze(6)Zwiń wszystkie | Rozwiń wszystkieDodaj komantarz+