Istnieje coraz silniejsze świadectwo na poparcie tezy, że ziemski klimat ociepla się wskutek spowodowanej przez ludzi intensyfikacji efektu cieplarnianego. Na skutek rosnącego użycia paliw kopalnych oraz wylesiania znacznych obszarów zwiększa się stężenie gazów cieplarnianych w atmosferze. Nie ulega wątpliwości, że dostępność energii jest kluczowa dla poprawy jakości życia. Spalanie węgla, ropy i gazu nie jest jednak obojętne dla światowego klimatu. Trzeba więc, w skali globalnej, odejść od dotychczasowych wzorców rozwoju, w oparciu o rosnącą produkcję energii ze źródeł kopalnych. Kontynuacja niefrasobliwości doprowadziłaby do nasilenia zmian klimatu i wielkich problemów towarzyszących. Poprzez podjęcie skutecznych działań mamy szanse utrzymać globalne ocieplenie w „bezpiecznych” granicach, zgodnie z Artykułem 2 Konwencji Klimatycznej.
Raport, który mają Państwo przed sobą pokazuje, skąd Polska może czerpać energię w dobie kryzysu energetycznego i klimatycznego. Jest to temat bardzo aktualny, żywo interesujący zarówno decydentów, jak i szerokie społeczeństwo obywatelskie. Z niepokojem patrzymy na wahania (głównie wzrost) cen paliw i obawiamy się o bezpieczeństwo energetyczne Polski, zdając sobie sprawę z silnej zależności od jednego kierunku dostaw paliw kopalnych. Dynamiczny rozwój Polski i wzrost zużycia energii, przy zaniedbaniach w infrastrukturze energetycznej i braku znaczących rezerw mocy może spowodować, że zagrożą nam wyłączenia energii elektrycznej, np. gdy zdarzą się silne mrozy, które mogą wystąpić mimo globalnego ocieplenia. Rozmiar skutków dość niewinnej awarii systemu elektroenergetycznego w Szczecinie sprzed pół roku zaskoczył znaczną część społeczeństwa, a to może się okazać tylko preludium.
Jednocześnie Polska jest poważnym i odpowiedzialnym partnerem umów międzynarodowych i krajem członkowskim Unii Europejskiej. Kraj nasz uczestniczy więc w międzynarodowych uzgodnieniach i działaniach, służących powstrzymaniu galopujących zmian klimatu, poprzez ograniczenie emisji gazów cieplarnianych. Polska ratyfikowała Konwencję Klimatyczną i Protokół z Kioto, zobowiązujące nasz kraj do ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Wykonanie przez Polskę zobowiązań wynikających z Protokółu z Kioto nie wydaje się zagrożone. Znacznie trudniej będzie jednak spełnić zobowiązania wynikające z polityki Unii Europejskiej, wymagającej radykalnego ograniczenia energochłonności produkcji i emisji gazów cieplarnianych, a także uzyskiwania coraz większej ilości energii ze źródeł odnawialnych. Dla realizacji tej polityki ustala się w Brukseli podział limitów emisji dwutlenku węgla na poszczególne kraje UE.
Mimo wielu pozytywnych zmian, jakie zaszły w Polsce w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci, kraj nasz ciągle charakteryzuje się stosunkowo wysoką, np. w porównaniu z zachodnią Europą, energochłonnością produkcji. Oprócz produkcji megawatów, należy więc intensywnie
szukać „negawatów” – możliwości oszczędzania energii. Trzeba uzyskać więcej zużywając mniej. Osiągnięcie
radykalnego postępu w efektywności energetycznej jest ogromną rezerwą do wykorzystania w dobie rosnących cen paliw i imperatywu ochrony globalnego klimatu.
Szukajmy „współkorzyści” – rozwiązań, które są dobre z wielu punktów widzenia; dla środowiska (redukcja zanieczyszczeń powietrza), dla klimatu (ograniczenie ocieplenia poprzez redukcję wzrostu stężenia dwutlenku węgla w atmosferze), dla naszych kieszeni (energia staje się coraz droższa), a nawet dla zdrowia (aby pokonać krótsze odległości nie trzeba korzystać z samochodu, a spacer czy jazda rowerem służy zdrowiu).
Polska rozwija się dynamicznie, aspirując do poziomu rozwoju państw Europy Zachodniej, więc będzie rosło zapotrzebowanie na energię. To nieuniknione. Jednak Polska węglem stoi, importuje ropę naftową, używa gazu (krajowego i importowanego), a tylko w niewielkim stopniu korzysta z innych źródeł energii.
Potrzebny jest spokojny i rzeczowy dialog, umożliwiający znalezienie ścieżki rozwoju optymalnie godzącej różne potrzeby, z myślą o nas i o przyszłych pokoleniach. Trzeba realizować ideę trwałego i zrównoważonego rozwoju, harmonijnie łączącą kwestie środowiskowe, społeczne i ekonomiczne. Niniejszy raport uważam za ważny głos w takiej obywatelskiej dyskusji. Głos ten powinien być uważnie wysłuchany i przemyślany przez decydentów i szerzej – przez społeczeństwo obywatelskie.
Potrzebny jest wybór energetycznego menu dla Polski. Jest oczywiste, że będziemy dalej korzystać z posiadanych zasobów węgla i gazu, a silniki milionów naszych samochodów jeszcze przez długi czas będą napędzane ropą, benzyną i gazem, ale w znacznie szerszym zakresie musimy rozwijać produkcję energii ze źródeł odnawialnych. Potrzebne jest stopniowe „odwęglanie” energetyki, oczywiście z rozwagą i umiarem, stosownie do polskich warunków. Dobrze się stanie, jeśli raport, który mają Państwo w rękach, przyczyni się do rzetelnej, realistycznej oceny realnego potencjału energii z biomasy, energii wiatrowej, słonecznej i geotermalnej.
Zbigniew W. Kundzewicz, profesor nauk o Ziemi Zakład Badań Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN, Poznań; Poczdamski Instytut Badań Nad Konsekwencjami Kllimatu (PIK), Poczdam, Niemcy; koordynator i autor prowadzący Publikacji Międzyrządowego Panelu Zmian Klimatu (IPCC).




